RSS

Zaloguj się

MikushiNor   [Fandemoty]   [Ulubione]   [Komentarze]   [PM]

Zbanowany (dożywotnio)

Informacje

Wiek:

1920

Miejscowość:

Wstydzę sie nadal

Ostatnio widziany/a:

1905 dni temu

Opis:

1.Hetalia, a raczej fadom
2. Fallout -To gra? D: Cichooooo! Są obrazki z animu. I jest osom!
3. Akame ga kill -w sumie manga bardziej aleee.
Ded
5. Manga o Efdecji!

Statystyki

Dodanych demotywatorów:

10

Na głównej:

1 (10%)

W poczekalni:

0

Komentarzy:

1871

Głosów na demotywatory [+/-]:

0/0

Głosów na komentarze [+/-]:

483/13

       

Niektórzy to dla awansu Niektórzy to dla awansu

Dodano: 2014-10-24 16:21    przez: MikushiNor     Skomentuj: (28)

+ - Nie rozumiem Ocena: 0 (0) Niezrozumiałe: 0        

Niektórzy to dla awansu - nawet symbioze wykorzystają

0000-00-00Bo wiecieeeeee, Mefistofeles stał się jednością z Faustem (lol)
Mefisto to demon, diabeł \"tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce i zawsze sprawia dobro\", w wolnym czasie chodzi jako czarny pudel. Faust to główny i tytułowy bohater książki w której razem występują. Mefisto raczej wydaję się mało mroczny i potężny, lata przez kupę czasu spełnia życzenia tylko po to by na końcu nie dostać duszy Fausta bo ten pobredził. Na pewno nie jest też złym pozbawionym skrupułów potężnym demonem.
Faust to z kolei podstarzały człowiek z pedofilskimi ciągotami (Nawet Mefisto mówił Małgorzata jest za młoda, to już coś znaczy), chcący poznać świat i być szczęśliwy.
Z jakiego powodu właśnie symbioza ich imion stała się danymi personalnymi demona? No kurde no. Ktoś tu Goethego nie zna. Albo się Ao no Egzorczysty naoglądali.
Btw, ich imiona razem brzmią tak mhrocznie, szczególnie tłumaczenie \"duch ciemności szczęśliwy\" Lol. No chyba że inaczej przetłumaczy się mefista
Btw.2 ten komiks jest wybitnie słaby.

Niektórzy to dla awansu Niektórzy to dla awansu

Dodano: 2014-10-24 16:21    przez: MikushiNor     Skomentuj: (102)

+ - Nie rozumiem Ocena: 6 (23) Niezrozumiałe: 3        

Niektórzy to dla awansu - nawet symbioze wykorzystają

0000-00-00Bo wiecieeeeee, Mefistofeles stał się jednością z Faustem (lol)

Mefisto to demon, diabeł \"tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce i zawsze sprawia dobro\", w wolnym czasie chodzi jako czarny pudel. Faust to główny i tytułowy bohater książki w której razem występują. Mefisto raczej wydaję się mało mroczny i potężny, lata przez kupę czasu spełnia życzenia tylko po to by na końcu nie dostać duszy Fausta bo ten pobredził. Na pewno nie jest też złym pozbawionym skrupułów potężnym demonem.

Faust to z kolei podstarzały człowiek z pedofilskimi ciągotami (Nawet Mefisto mówił Małgorzata jest za młoda, to już coś znaczy), chcący poznać świat i być szczęśliwy.

Z jakiego powodu właśnie symbioza ich imion stała się danymi personalnymi demona? No kurde no. Ktoś tu Goethego nie zna. Albo się Ao no Egzorczysty naoglądali.

Btw, ich imiona razem brzmią tak mhrocznie, szczególnie tłumaczenie \"duch ciemności szczęśliwy\" Lol. No chyba że inaczej przetłumaczy się mefista.
Czemu demony muszą mieć jakieś teatralne imiona o mhrocznym brzmieniu? Nie może być wiedźma Marysia, Diabeł Antoś?

Btw.2 ten komiks jest wybitnie słaby.

Twą największa bronią Twą największa bronią

Dodano: 2014-09-16 10:31    przez: MikushiNor     Skomentuj: (107)

+ - Nie rozumiem Ocena: 15 (26) Niezrozumiałe: 1        

Twą największa bronią - jest to co kochasz najbardziej

0000-00-00Na przykład ja lubię czołgi :)
Interpretujcie sami!
Postać na obrazku do reprezentant Korea Południowa z Hetali (postać onli z mangu bo korełańczyką się nie podobało iż ten lata i łapie ludzi za cycki. Nie wiem czemu to robi) i jak wiadomo korełańczycy nie komuniści to okropne komputerowece itp;

To wiele To wiele

Dodano: 2014-09-20 18:08    przez: MikushiNor     Skomentuj: (33)

+ - Nie rozumiem Ocena: 20 (27) Niezrozumiałe: 1        

To wiele - wyjaśnia

0000-00-00Jak zapewne wie brać efdecka w wielu animu, zwykle szunenach jest tak nim zaczną walkę gaaadają, gadają i gadają! I tu jest wyjaśnienie tego! CZARNY CHARAKTER MA PIERWSZY RUCH! JAK W SZACHACH...tylko że tam zaczynają białe, białe są czarnym charakterem?! OłłI na przykład jak hero widzi atakowanego kogos to atakowany zwykle będzie jego frendem

Dziecięce marzenie można zniszczyć w jednej chwili Dziecięce marzenie można zniszczyć w jednej chwili

Dodano: 2014-09-14 15:04    przez: MikushiNor     Skomentuj: (66)

+ - Nie rozumiem Ocena: 8 (22) Niezrozumiałe: 2        

Dziecięce marzenie można zniszczyć w jednej chwili - a odbudować się często nie da

Źródło: HETALIAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaaaa[...]a

0000-00-00Wiec przemyślawszy to sobie to działa tak ze nie tylko dzieciece. Na przykład ktoś bardzo chce coś robić i całe wszyscy mówią że to \"głupie\" \"nie możliwe\" itp (tru) i potem taka osoba nie ma motywacji by coś robić. I topi się w społeczeństwie i mimo że pozostaje fragment tego pragnienia nie do wykorzystania są.

A propo dziecięcych marzeń. Zakonnica w zerówce powiedziała mojej klasie że mikołaja nie ma, smutek wielki (mikuroszen wcześniej na to wpadła) całej klasy.

Wiem,pikseleeee, ale nie chce mi się wymyślać sposobu na powiększenie.

Przekrzykując Przekrzykując

Dodano: 2014-11-10 21:13    przez: MikushiNor     Skomentuj: (54)

+ - Nie rozumiem Ocena: 7 (19) Niezrozumiałe: 2        

Przekrzykując - ciszę

0000-00-00na
efdecji.

Nie wiem Nie wiem

Dodano: 2014-10-29 22:30    przez: MikushiNor     Skomentuj: (15)

+ - Nie rozumiem Ocena: 12 (25) Niezrozumiałe: 3        

Nie wiem - też chce wstawić coś do wolnej interpretacji

0000-00-00Pytanie na dziś. Kim że my jesteśmy by rozumieć?

Trauma sprawia że człowiek zamyka się w swoich Trauma sprawia że człowiek zamyka się w swoich

Dodano: 2015-01-17 16:47    przez: MikushiNor     Skomentuj: (150)

+ - Nie rozumiem Ocena: 22 (35) Niezrozumiałe: 1        

Trauma sprawia że człowiek zamyka się w swoich - wspomnieniach i nie może pójść dalej.

0000-00-00O czym Mikuroszen godo?
Flash back to zjawisko występujące w psychologi w przypadku zespołu stresu pourazowego, wtedy też cierpiący na tą chorobę w momencie gdy jakiś element nasunie mu skojarzenie z danej chwili (matka której dziecko pogryzł pies na przykład będzie miała szczekanie) ta osoba bez względu na wszystko myślami wraca do momentu traumatycznego. Leczenie tego to całkiem ciekawy motyw ale chyba nie będę opisywać.
Zjawisko to jest niespotykanie naruszane w anime, gdy po prostu przenoszą się w myślach co jakiś czas, szczególnie jak wspominają rzecz która była pięć minut temu i powtarzają scenę. Albo wspominanie życia z wrogiem, albo gdy wspominają co chwile jedną rzecz, albo po prostu bo tak, bo trzeba jakoś przedstawić postać nie żebyśmy mieli na to całą serie.
Chociaż gdzieniegdzie flashbaki są fajne.
Demot z cyklu;
\"-Czekaj, powalczymy zaraz opowiem ci moje traumatyczne życie
-O twoje traumatyczne życie które właśnie przeżyłeś szczegółowo mnie nie rusza bo mam bardziej traumatyczne\"
Notabene jeszcze jeden sens ma, wielu bohaterów (poza głównym, bo on najważniejszy) w pewnego rodzaju dołku uczuciowym, i coś tam coś tam. Mikuroszen znów nie może ubrać myśli
Czemu akurat naruto? Ponieważ z tego co oglądałam te flash backi właśnie robią tak, \"Olać fabułe, olać walke, olać wszystko, flashback!!!\" -Mniej wiecej


Mam reklame na EFDE :o O Polskiej Bazie Fanfictions, mogłam to powiedzieć w komantarzu, pseh

Cóż... fanfic...zrobiłam Cóż... fanfic...zrobiłam

Dodano: 2015-01-12 17:37    przez: MikushiNor     Skomentuj: (0)

+ - Nie rozumiem Ocena: 0 (0) Niezrozumiałe: 0        

Cóż... fanfic...zrobiłam -

0000-00-00Był piękny, pseudo wiosenny dzień, słońce świeci, ptaszki grają na klarnetach. Przepiękna kraina Efdecji przed paroma godzinami obudziła się do życia. Szkoła jednoklasowa, niewielki biały budyneczek z czerwonym dachem, osiadła u stóp wzgórza porośniętego jabłonkami, śliwami i innymi drzewami owocowymi.
Do szkoły mimo ze zapisanych jest trzydziestu chociaż zwykle liczba ta spada do piętnastu lub dziewięciu. W sali do złudzenia przypominającą taką w szkole podstawowej właśnie prowadzona była lekcja przez nauczyciela zwanego też Fanserwis Sensei, który notabene jest jedynym czytelnikiem Naruto, Bleacha, Łan Pis i Fairy Tail przez co zachował wysoką pozycje w społeczeństwie. Akurat jest geografia
-Wiec nasza kraina ma kilku sąsiadów, Od lewej , ekhem od południu jest to kraina Nyana, od zachodu jest Shinden i Tanuki, wschód Centrum Mangi Ansi i wasalaty krainy Facebooka ,a na północy nie ma nic bo jest morze nazwane Morzem.
-Zawsze lepiej niż Czesi -przerwał(gdyż czyni role trapa) wywód Mikushi siedzący pierwszej ławce na środku.
-Przestań gadać o swoich wymyślonych krainach a skup się na rzeczywistości -pouczył zirytowany Sensei tym postępującym niepoprawnym myśleniem wśród swoich uczniów, spojrzał po klasie sprawdzając poziom ich uwagi.
Wtem na zewnątrz wybił piorun, drzwi klasy otworzyły i do klasy wszedł Randamor, wzorem najprawdziwszego romantyka z cylindrem na głowie, poprawił gestem godnym Indiany Jonsa i zajął swoje miejsce w ławce przeznaczonej dla ucznia. Bo z jakiegoś powodu wszyscy mieszkańcy miejscowości chodzą do szkoły, nie ważne czy skończyli już ją dawno.
-Sturm und Drang- wyjaśnił przybyły spokojnie.
-Dobrze, ktoś jeszcze zamierza robić wielkie wejście? -nauczyciel podrapał się po głowie zrezygnowany.
-Moje życie jest do niczego, ale mam wasz moje ziomeczki, widzowie, oni mnie wykluczają i nie potrzebują- mamrotał do laptopa pod stołem Pat.
-Pat, na Jasne Ciasteczka co ty u diabła robisz?- Zdziwił się Helmud będący bardzo fajnym bohaterem o długich włosach.
-Strimuje, nie przerywaj mi @!&()#&*(&@*(# *@N CREEPER! Niech go *1@*(!*(!@(!(@*(! i *((!*()!@*()!@*()*(! - i zaczął rzucać się widowiskowo przed kamerką.
-Nie poddawaj się Pat! Póki przyjaciele są z tobą dasz sobie radę! Przemoc nie zwalczy przyjaźni, nie poddawaj się nigdy! Słyszałeś, NIGDY! - Zakrzyknął z energią Wanbetor szeleszcząc pomarańczowym ortalionem.
Randamor skrzywił się niezadowolony iż zepsuli wrażenie po jego wspaniałym wejściu. Mikuroszen tylko skrobała coś w swoim notatniku.
-Mogli byście już zamilknąć?- odezwał się głos godny wielkiego dona, ojca Chrzestnego, pani wszelkich żyć, oto Moc - Sprawie wam przysługę i nie zabije was w zamian za to.
-Ej, to ja miałem być antagonistą - zaoponował Mero gestem dłoni otrząsając NPC fanki od swojego jestestwa.
Nim kłótnia rozgorzała drzwi ponownie otworzyły się, zabrzmiał jakiś chór i do środka wszedł Władca Mhroku na różowym koniu... i został kompletnie zignorowany.
-Zastanawiam się gdzie ten brak fabuły zmierza -Westchnęła Mikuroszin- Tyle ze Nicki się zgadzają. - westchnęła.
-Ej, nie burz czwartej ściany -pouczył ją Sensei- Dobra, spokój cisza chłopcy, dziewczęta i ty Pat, wracamy bo fabuła się gubi!
I nastała absolutna cisza.
- Dobrze, kto mi powie na czym opiera się gospodarka naszego kraju? -zadał pytanie klasie.
- Na obrazach -odrzekł Randamor gdyż to on jest autorem tej tezy.
- Bardzo dobrze. Pat nie rób zdjęć z ukrycia innym ucznia... Ekhem -odchrząknął by powrócić do tematu- Dobrze, a czy...- w tym momencie zabrzmiał dzwonek na przerwę i wszyscy opuścili klasę nie słuchając dalszych słów. Poza Mero który poszedł spać na ławce.
- Czemu już nie pada? - Spytała Bonsu Pata akurat gdyż sama chciała być jego siostrzyczką.
- Myślę ze ktoś wpisał kod na oczyszczenie pogody, jestem tego pewien.
Władca Mroku zarzucił swoją epicką pelerynę, i mrużąc oczy wyrzekł słowa - To dopiero początek -i zniknął i spadła zasłona.



Post scriptum
Niebieskoooka: Czemu ja się nie pojawiłam? Miałam być heroiną!


Mikuroszen: Czemu nie pojawiła się tu fabuła. Tak to jest jak chce się spełnić obowiązek. Wybaczcie, taki mamy klimat :( Cóż, przynajmniej nie jest to najgorszy fanfic w histori efdecji, co czyni go najlepszym! HHAHHA

Podstrony:

12

Wybierz kanał RSS:

Główna   • Poczekalnia   • Komentarze

Login:

Hasło: