RSS

Zaloguj się

Illidanna   [Fandemoty]   [Ulubione]   [Komentarze]   [PM]

Użytkownik

Informacje

Wiek:

26

Miejscowość:

Warszawa

Ostatnio widziany/a:

2810 dni temu

Opis:

Nie jestem japończykiem.
Nie mam japońskiej mentalności.
W mangach strasznie mnie japońska mentalność wkurza.

W zasadzie to już od dawna nie oglądam anime, a czytam tylko yaoi i yuri.
Bo nie lubię m&a.

Tylko zawsze sobie zapamiętam nóż Izayi i mądre słowa wpisane w jego usta.
A wieczny łańcuszek na ręce przypomina mi o Bleachu. W każdej chwili. W każdej kropli przetoczonej krwi.

Nie lubię "mangowców". Wkurzają mnie.

Nie znoszę bachorów które zajmują się tym co niewłaściwe ich wiekowi.

Nie lubię tego że poza internetem wszyscy z was, facetów, pewnie są brzydcy.

Fandemonium było kiedyś moim domem, teraz jest trupem, ale wciąż tu przychodzę, bo jeszcze się trochę rusza.

Statystyki

Dodanych demotywatorów:

13

Na głównej:

4 (30%)

W poczekalni:

0

Komentarzy:

1222

Głosów na demotywatory [+/-]:

157/717

Głosów na komentarze [+/-]:

1704/247

       

Nagła wątpliwość - czy jestem jeszcze fanem m&a Nagła wątpliwość - czy jestem jeszcze fanem m&a

Dodano: 2012-10-25 18:50    przez: Illidanna     Skomentuj: (55)

+ - Nie rozumiem Ocena: -12 (43) Niezrozumiałe: 1        

Nagła wątpliwość - czy jestem jeszcze fanem m&a - czy po prostu nie lubię pornosów?
 
Not sure if m&a fanor just don't like porn

0000-00-001. Obrazek tak na randomie, bo co mam wstawiać? Yaoi? Yuri? Cycki? Zawsze ktoś zdegustowany będzie. Uwaga, tłumaczę suchara - kura to "hen" a pan na obrazku ma strój to "tai-chi". Ho-ho.

2. Myśl jest własna, pojawiła się mi ostatnio, bo nie pamiętam kiedy ostatni raz obejrzałam/przeczytałam coś z m&a co nie było ani yaoi ani yuri, ale na pewno było to już znacznie dłużej niż miesiąc temu. Tak ogólnie to jakoś ochoty nie mam, znudziło mi się czy kij diabeł, serca do tego nie mam, a jak widzę na mieście fanów m&a to mi się włącza wewnętrzny hate-mode, "o tak, obnoś się z tymi włosami zafarbowanymi na idiotyczny kolor, strojem jakbyś zarabiała na ulicy, setką przypinek na torbie i zachowaniem jakby cię właśnie z zoo wypuścili, tak, tak, krzycz "sugoi" na wszystko, och tak, tak, polskie przekleństwa tak ślicznie komponują się z inteligentnymi rozmowami o kuroszu, naruto i innych pierdołach, a ten przytup tęczowymi glanami robi z ciebie naprawdę coolowego gimbusa" itp.

3. Zapraszam do rozmów o różnorakich problemach fandomu.

Bo na co komu Bo na co komu

Dodano: 2012-08-02 20:31    przez: Illidanna     Skomentuj: (38)

+ - Nie rozumiem Ocena: 26 (70) Niezrozumiałe: 0        

Bo na co komu - specjalista od składania grafiki?

fandemonium.pl/15065/A_czlowiek_myslal

Źródło: magazyn "Visual Scene"

0000-00-00Eeee... nie wiem czy to co robię jest na pewno dozwolone, jak coś to się usunę... ale do rzeczy.



Cóż, nie chodzi tu tylko o okłądkę (nawet jeśli wygląda jakby ją licealiści w gimpie składali)

Byłam sobie dziś w Empiku i miałam chwilę czasu wolnego, tak więc, po obejrzeniu kursów-samouczków jęzayka japońskiego oraz po przejrzeniu całego asortymentu cudownych repetytorii maturalnych z historii i geografii postanowiłam zejść do działu z gazetami. Przejrzałam sobie pobierznie kilka artykułów z "Otaku" (jak mają fajne plakaty to czasm kupię, ale ostatnio nie dają...) i wtedy moim oczkom ukazał się magazyn "Visual Scene". Niemal już legendą owiany, słyszało się o tych kontrowersjach i o tym kipskim składaniu okładki, i o walce z Kościołem i ciekawych ludziach co się w tym numerze wypowiadają... Toteż wzięłam i zajrzałam... i zamarłam. Trudno mi było uwierzyć własnym oczom, serio! Częste kolorowe tła, czcionka ozdobniejsza, nieprzyjemna do dłuższego czyatania, przynajmniej w tej wielkości (magazyn ma niewielki format), tekst rozmieszczony w jakiś mało atrakcyjny spsób, grafiki jeszcze bardziej. I yaoi, yaoi, yaoi, jakieś prace konkursowe (btw nie wiem po co oni jes tak porozrywali, żeby trudniej było to ładnie obejrzeć w całośi), jakieś coś, tak bardzo że mi (yaoistce mocno zdemoralizowanej!) było to głupio w miejsu publicznym oglądać, choć nikogo obok nie było. No ale to kaurat kwestia treści.

Prawdą jest jednak że wygląd wewnętrzny magazynu nie zachęcił mnie do przeczytania nawet jednego artykułu, naprawdę odpychł moje biedne oczęta.
Nie mam pojęcia o poziomie artykułów, ale skoro to jest przecież chyba ogólnopolski, chcący uchodzić za profesjonalny magazyn fandomu, to chyba powinni zatrudnić "profesjonalnego składacza" i sprawić żeby się to chociaż naprawdę dało czytać, nie?

Po 614 stronach Fandemonium Po 614 stronach Fandemonium

Dodano: 2012-08-05 19:38    przez: Illidanna     Skomentuj: (90)

+ - Nie rozumiem Ocena: 56 (107) Niezrozumiałe: 1        

Po 614 stronach Fandemonium - Nadciągnął kryzys twórczy.

0000-00-00Taaak... i ja również nie pomogę, nigdy nie byłam wulkanem pomysłów.

Mam na myśli to, że ostatnio niemal wszystko co się pojawia dzielone jest na "lol głupie" i "lol było". Taaak... do takiego świata wróciłam.

Czy to pojawił się nam kryzys twórczy, bo wszystko już było? Teraz nie ma nic, dobrych pomysłów, trollingu, dziania się. Pustka, cisza, okraszona... cóż, co jest to jest, ważne że tyle choć.
Czy to aby sprawka tego że po tych (jak dobrze zliczyłam) 614 stronach głównej, poczekalni i archiwum po prostu tak zwane "wszystko już było"?


Ach, kryzys, kryzys w Fandemonium!


No, na obrazek macie Kyona i Mikuru bardzo zmartwionych sytuacją. Bo jest tu n-u-d-n-o, ogłaszam wam wszem i wobec, a więc to wszytsko sprowadza się do znudzonej Haruhii. A wszyscy pewnie wiedzą co oznacza znudzona Haruhi. O!

przyszła taka i gada od rzeczy, co nie? Trudno, tutaj macie pantsu Miku na osłodę życia:

1.bp.blogspot.com/_TvI_rj9o5Tg/S7Q1oSiNw5I/AAAAAAAADWc/FstUBDWWOuM/s1600/hatsune-miku-striped-shimapan-by-eto-010.jpg

Hentai, ecchi - bohaterowie świetnie się bawią Hentai, ecchi - bohaterowie świetnie się bawią

Dodano: 2012-09-03 21:21    przez: Illidanna     Skomentuj: (124)

+ - Nie rozumiem Ocena: 79 (125) Niezrozumiałe: 0        

Hentai, ecchi - bohaterowie świetnie się bawią - BEZ CIEBIE

0000-00-00Cóż, moi drodzy miłośnicy gatunków, czas spojrzeć prawdzie w oczy, gdy wy sobie czytacie/oglądacie bohaterowie doskonale się bawią, a wy fapiecie smutno w samotności.

Tak, wiem że zasada działa też na normalne porno, w zasadzie, tylko że tam to chociaż grają, a tu macie wykreowane postaci...

Tak, wiem że obrazek mało hentaiowo-ecchi, ale nie chciałam tu walić jakimiś zboczeństwami, na korgiego, wchodzą tu młodzi, niewinni...

Tak, chciałam was zdemotywować, mwahaha.

Spoilery Spoilery

Dodano: 2011-09-03 21:37    przez: Illidanna     Skomentuj: (9)

+ - Nie rozumiem Ocena: -33 (54) Niezrozumiałe: 1        

BleachSpoilery - Czasem ludzie nie zdają sobie sprawy jak niszczą innym życie

0000-00-00Cóż, odpalam sobie DA, a tam na nowościach cosplay "vice capitan Rukia".
FUUUU... dostaję spoiler. Thanks.
No chyba że tak naprawdę to tylko jakaś wyobraźnia autorska, ale jakoś w to nie wierzę.
Nie nor serio, teraz to mi zniszczyli życie, bardziej od twórców anime, które odcinki gdzieś zaraz po fillerach zaczynały się spoilem i spoilerskim openingiem.

Hellsing Ultimate Hellsing Ultimate

Dodano: 2011-08-25 15:15    przez: Illidanna     Skomentuj: (243)

+ - Nie rozumiem Ocena: 117 (219) Niezrozumiałe: 4        

Hellsing Ultimate - Jeśli podczas oglądania tego ani razu nie poczułeś chłodu - jesteś zdecydowanie za młody...

0000-00-00Nie oglądałam "zwykłego" Hellsinga (słyszałam że nie warto), a kupić mangę zbieram się od pół roku, więc wypowiadam się tylko według "Hellsing Ultimate".

Anime to pokazuje okropieństwo wojny, takiej samej jak te w ubiegłym wieku, zresztą w dużej mierze do niech się odnoszące. I nie ważne czy biorą w niej istoty o nadprzyrodzonych umiejętnościach czy tylko my - ludzie, wojna jest wojną i to również ukazuje to anime. Ono każdemu o wojnie powinno przypominać, o tym jak wciąż blisko wojny żyjemy, jak straszną ona jest, a stworzona jest przez ludzi, takich samych ludzi jak my.
Na "Hellsingu" każdy powinien poczuć gdzieś wewnętrzne przerażenie, poczuć chłód, dreszcz, lub chociaż na chwilę zastygnąć nieruchomo, wstrzymać oddech.

Tymczasem z przerażeniem dowiaduję się o tym że oglądają to nawet nie ludzie niedojrzali, ale - trudno to inaczej nazwać - dzieci. Im wojna nawet przez myśl nie przechodzi. Nie widzą w niej nic przerażającego. Nie myślą nad tym, że to straszne, kiedy człowiek bez wahania morduje innych ludzi.
Zewsząd mogę się dowiedzieć o tym, że co raz młodsze osoby uwielbiają właśnie Hellsing Ultimate. Widzą w tym tylko fajną nawalankę, lubią sceny walki, lejącą się krew. Dzięki internetowi nawet 13, 12 i nie wiem jak młode jeszcze osoby, nie widzą nic strasznego czy dziwnego w zmasakrowanych ciałach, w mordowaniu dla mordowania, wygiętych postaciach ponabijanych na różne przedmioty. Hellsing, Hirugashi - to dla nich norma.
Powinno to być bardziej kontrolowane, rodzice powinni to bardziej kontrolować, by niedojrzałe osoby nie miały dostępu do poważnych tematów, których nie zrozumieją.

Szczególnie że Hellsing to co prawda horror, ale jak żaden poparty wyjątkową znajomością historii, taką, że ja - historiolubna - byłam zachwycona. Hellsing to nie historyjka dla dzieci, ani dla miłośników nawalanki.

Kiedyś ludzie rysunkami naśladowali realne rzeczy Kiedyś ludzie rysunkami naśladowali realne rzeczy

Dodano: 2011-10-02 23:47    przez: Illidanna     Skomentuj: (4)

+ - Nie rozumiem Ocena: -12 (18) Niezrozumiałe: 0        

Kiedyś ludzie rysunkami naśladowali realne rzeczy - Teraz w realnym życiu naśladują rysunki...

Źródło: zdjęcia są z internetu :P

0000-00-00Cóż... Kiedyś artyści próbowali i próbowali aby ich przedstawienia wyglądały jak najbardziej realistycznie. W końcu malarze osiągnęli hiperrealizm... i zrobiło się nudno, więc sztuka zaczęła odrzucać realizm... ^^'


Nawiązując jednak do anime, to nie można nie zauważyć że kreska m&a robi się coraz dalsza "prawdziwemu światu", jest po prostu sama dla siebie.


Ale większość z nas (fanów m&a) bardzo pokochało tą kreskę. Dziwaczne, wielgachne oczy, "odjechane" fryzury, duże biusty... Są ludzie których interesują takie nierealne postaci bardziej niż prawdziwi ludzie.

Są też tacy, którzy starają się za wszelką cenę zmienić swoje otoczenie i siebie na bardziej "mangowe".


Tak, wiem że cosplayerzy to akurat dla zabawy, ale takich "normalnych" pokręconych zdjęć nie mam ^^


A tak na marginesie to pobawiłam się chwilę w gimpie żeby ładnie wam wyglądało, a nie kolejne byle co z painta - doceniacie? xD


I tak wiem, że mało kto przeczyta opis, bo za długi :P

Anime Anime

Dodano: 2011-12-03 10:15    przez: Illidanna     Skomentuj: (15)

+ - Nie rozumiem Ocena: -32 (46) Niezrozumiałe: 0        

Anime - tu matematyka zjawia się w niespodziewanej formie

Źródło: Umineko no Naku Koro ni

0000-00-00Cóż, urocza panienka na obrazku ma imię, które mnie osobiście rozśmieszyło - Lambdadelta.
Lambda i delta, choć pochodzą z greckiego alfabetu, mój wypaczony szkołą umysł kojarzy tylko z matematyką - rachunkiem lambda i funkcją kwadratową.

Anime, przyznaję się bez bicia, nie oglądnęłam, więc jeżeli prawię teraz o oczywistościach w samym anime rzekniętych to zwróćcie mi uwagę (tylko grzecznie ^^')
Nie zmieni to jednak tego że matematyka w anime potrafi zjawić się w bardzo nieoczekiwania ^^'

Nie każde anime jest dobre Nie każde anime jest dobre

Dodano: 2011-11-27 18:19    przez: Illidanna     Skomentuj: (24)

+ - Nie rozumiem Ocena: 219 (260) Niezrozumiałe: 1        

Nie każde anime jest dobre - Ale są takie, które dodają kolorów naszemu spojrzeniu na świat

0000-00-00Na początek zaznaczam, że fandemot nie tyczy się konkretnie Durarara.
Obrazek wybrałam nico losowo, dla mnie to anime jest jedną z takich właśnie pozycji, ale rozumiem, że nie każdemu się musi ono podobać.
Wrzucanie kilku różnych obrazków też nie miało dla mnie sensu - tylko niszczyłoby estetykę demota.
Tak więc stanęło na Durarara, ale mam nadzieję na plusy nie tylko od fanów tej serii.

A teraz czas na właściwe wyjaśnienie.
Otóż generalizowanie że m&a to jest ach i och, cudo, lepsze od świata, i wgl życie bez anime to jest ble, anime to jest życie jedyne - to głupota. Nie każde anime jest dobre i nie każda manga jest dobra. Są jednak takie perełki, pozycje tak poruszające nasze wnętrze, że zaczynamy inaczej patrzeć na świat. Dodają naszemu życiu więcej kolorów, wywołują taki ciepły uśmiech na twarzy, pobudzają nasze myślenie o swoim własnym życiu lub po prostu - są dla nas prawdziwym geniuszem.
Myślę, że to właśnie dla takich pozycji kochamy to - m&a ;)

Podstrony:

12

Wybierz kanał RSS:

Główna   • Poczekalnia   • Komentarze

Login:

Hasło: