RSS

Zaloguj się

Cayenne   [Fandemoty]   [Ulubione]   [Komentarze]   [PM]

Użytkownik

Informacje

Wiek:

2019

Miejscowość:

Ostatnio widziany/a:

2485 dni temu

Opis:

O sobie mogłabym długo pisać abstrakcyjne opisy, dlatego postaram się za bardzo nie zmyślać. ;p

Uczennica LO, fantastka a jednocześnie prawie-otaku, długowłosa pannica o ciemnych oczach i krzywej mordzie (xd), niepoprawna filozofka teoretycznie inteligentna intrapersonalnie, wszędzie gdzie jest, ma za sobą trampki i słuchawki.

Co do całego fandomu-wolę anime niż mangi, nie lubię czytać skanlacji, dzień bez anime jest dniem straconym.

I ogólnie to podobno ze mnie świr jest. I wariat.

Statystyki

Dodanych demotywatorów:

3

Na głównej:

3 (100%)

W poczekalni:

0

Komentarzy:

126

Głosów na demotywatory [+/-]:

2292/692

Głosów na komentarze [+/-]:

83/20

       

Tylko kilka nut Tylko kilka nut

Dodano: 2011-11-01 22:51    przez: Cayenne     Skomentuj: (33)

+ - Nie rozumiem Ocena: 155 (232) Niezrozumiałe: 3        

Tylko kilka nut - i już wiesz, że coś się dzieje

0000-00-00Hm hm. Głównie chodzi mi tu o to, iż w niektórych anime dany utwór jest ukazywany na tyle często, iż da się zauważyć analogię co do następujących po nim wydarzeń, w wyniku czego, gdy go usłyszymy podczas oglądania jesteśmy w stanie przewidzieć przybliżone wydarzenia. Dla przykładu-bardzo wyraźnie widziałam to w drugiej serii DTB, gdzie notorycznie przed co ważniejszymi walkami powtarzał się fragment od 0:26 o tegooo http://www.youtube.com/watch?v=hIlYZihSPY8

Poza tym, ale to już luźniejsze rozważania, można by stwierdzić, że po usłyszeniu kilku pierwszych nut openingu ulubionego anime wewnętrznie nastrajamy się na to, że coś nas wciągnie i zaciekawi, pojawia się wewnętrzne napięcie w oczekiwaniu na coś wspaniałego (chyba, że tylko ja tak mam xd)

Ufam, że nie zlinczujecie mnie z powodu odwołania się w tytule do wypowiedzi pewnego księdza...
I jeśli kogoś razi głupota tego fandemota bądź jeżeli wnioski które wysunęłam tylko z mojego przykładu są błędne, przepraszam. ;p

To, co japońskie To, co japońskie

Dodano: 2011-10-31 22:16    przez: Cayenne     Skomentuj: (199)

+ - Nie rozumiem Ocena: 173 (240) Niezrozumiałe: 3        

To, co japońskie - nie musi się równać temu, co najlepsze

0000-00-00To lecę z wyjaśnieniem.

Otóż według moich obserwacji, można zauważyć w fandomie pewną tendencję do "uświęcania" wszystkiego, co wiążę się w jakikolwiek z kulturą japońską. I tak-osoba uznająca siebie za fana na pytanie o ulubione jedzenie praktycznie zawsze odpowie, że jest to sushi, nawet jeżeli w życiu go nie próbowała (przypadek, niestety, prawdziwy). Pocky-podobnie. A co do Vocaloidów, odnoszę czasami wrażenie, że wiele osób nawet nie zwróciło by większej uwagi na puszczoną w radiu ich piosenkę, ale, ale! Vocaloidy są z Japonii!


Powyższy fandemot nie ma na celu obrażenia kogokolwiek, wywołania wojny, prowokowania hejterów, a li i jedynie wyrażenie własnej opinii ;>

A ja się pytam... A ja się pytam...

Dodano: 2011-07-25 22:38    przez: Cayenne     Skomentuj: (17)

+ - Nie rozumiem Ocena: 310 (338) Niezrozumiałe: 6        

A ja się pytam... - Czemu mu się chipsy nie wysypały?

0000-00-00Cóż, jak widać, Amaimon żre sobie chipsy do góry nogami...

Wybierz kanał RSS:

Główna   • Poczekalnia   • Komentarze

Login:

Hasło: