RSS

Zaloguj się

       

Prawdziwy aspekt dobroci i zrozumienia. Prawdziwy aspekt dobroci i zrozumienia.

Dodano: 2012-06-03 22:41    przez: Kanra     Skomentuj: (37)

+ - Nie rozumiem Ocena: 85 (130) Niezrozumiałe: 3        

Naruto; ostatnie chaptery.Prawdziwy aspekt dobroci i zrozumienia. - Nie szukaj go w płytkich postępowaniach głównych bohaterów shōnenów.

Źródło: Wniosek.

0000-00-00Z początku nie zamierzam spamować mangą Naruto, która może być tu powszechnie źle przyjęta, jednak będzie mnie kierunkowała najlepszym przykładem, dlatego zapraszam do wyjaśnienia poruszającego problem dzisiejszych shōnenów. Będzie mi niezwykle miło, jeśli poświęcicie na nie klika minut.
*dalsza cześć może zawierać spoilery z rzeczonej mangi*
Otóż w przeciągu ostatnich wydarzeń byliśmy świadkami starcia pomiędzy Yakushim Kabuto a Uchihą Itachim (z odsieczą pod postacią brata). Są wrogami. Walczą o swoje marzenia. O swoje intencje. O swoje obsesje. Walczą o wszystko. Jednak mimo to czytelnik dostrzega coś, co go wręcz zdumiewa - stosunek Itachiego do jego przeciwnika. Zamiast wyśmiewać chore intencje Yakushiego prawi mu morały dotyczące życia i jego postępowań. I nie mówi tego wyniośle; bynajmniej. Porównuje go do samego siebie i uczy, by nie popełniał takich samym błędów, co on sam za życia. Ostatecznie gra rolę surowego ojca, kończąc walkę na genjutsu, które nie tylko przyniosło mu wygraną, ale dało szansę odnalezienia przez Kabuto własnego "ja". W ten sposób może Yakushi przegrał bitwę, ale ma szansę wygrać coś znacznie ważniejszego - poczucie własnej tożsamości. Ciężko jest mi opisywać to z kontekstu, ale Itachi pomimo zaistniałej sytuacji okazał się uosobieniem dobra pod każdym aspektem tego słowa. Martwił się o człowieka mu nieznanego; który miał względem niego złe intencje. I zrobił to w takim stylu, że czytelnik czuje nic poza głębokim respektem.

Zapytacie co ma piernik do wiatraka? Otóż spójrzmy teraz na przykładowego Naruto - typowy przedstawiciel głównego bohatera shōnena. Takowi zawsze walczą w imię dobra i są za uosobienie światłości postrzegani. Fani szczycą się, że są dla nich przykładem, a sami bohaterowie zgarniają tytuły "człowieka roku". Tylko ile w tym zasług? Ile ułudy takiego dobra mamy jeszcze przełknąć? Rozumiem, że nie można nawracać każdego, gdyż zwyczajnie się nie da. Rozumiem, że walka nie powinna wyglądać na zasadzie "wiem co czujesz, napijmy się herbatkę i popłaczmy razem". Zdaje sobie z tego sprawę doskonale. Ale ostatnie chaptery rzeczonej mangi utrzymały mnie w przekonaniu, że mangaka potrafi. Niegdyś pojawił się tu fandemot odnośne tego, że główny bohater ma prawo dokonać bestialskich czynów w imię dobra "słusznego". Jest to swojego rodzaju aprobata. Drodzy fani shōnenów - nie traktujcie głównych bohaterów jak chodzące ideały dobra, ponieważ mija się to z rzeczywistością. A największe morały, jakie wyniesiecie z tego typu mang powinny pochodzić z dalszego planu. Tak jak i tutaj.

Na koniec pragnę zaznaczyć, że nie zależy mi na notach, a odbiorze tego fandemota. Wiem, że dużo tekstu to be be. Wiem, że jak "Naruto" to be be. Wiem, że Yakushi też jest be be. Ale każdy z was może się odwołać do przykładów z własnego mangowego doświadczenia, których ja nie miałam przyjemności zaznać.

@Art pochodzi od użytkownika Yakushi--Kabuto z DA.

Czasami warto pamiętać Czasami warto pamiętać

Dodano: 2012-06-03 18:54    przez: Xellos     Skomentuj: (252)

+ - Nie rozumiem Ocena: 124 (151) Niezrozumiałe: 5        

Czasami warto pamiętać - żeby nie szaleć na imprezach
 
Sometimes it's better to rembembernot to get wild at the parties

Źródło: Ano Natsu de Matteru

0000-00-00Co tu dużo mówić. Kanna, jedna z bohaterek Ano Natsu upiła się podczas domówki, a Lemon-senpai skorzystała z okazji i zrobiła jej zdjęcie w dość prowokującej pozie. Podobnie jest na większości imprezach. Często się zdarza, że człowiek za dużo wypije, a później nie pamięta, co robił, o ile ktoś mu o tym w jakiś sposób nie przypomni. Tak więc, drodzy, nie przesadzajcie, bo inaczej was też może coś takiego spotkać. ;)

Sztuka podzielności uwagi, Sztuka podzielności uwagi,

Dodano: 2012-06-01 22:28    przez: Arche     Skomentuj: (89)

+ - Nie rozumiem Ocena: 98 (140) Niezrozumiałe: 4        

Sztuka podzielności uwagi, - gdy coś nas trapi to i kobiety mają z nią trudności...

Źródło: Sankarea

0000-00-00Otóż słodką Mero, tak pochłonęły myśli, iż nieustannie zamiatała, a raczej polerowała to samo miejsce, na co z rozbrajającym spokojem zwrócił uwagę jej ojciec.
Jest to podręcznikowy wręcz przykład, gdy z powodu myślenia o niebieskich migdałach tracimy koncentrację nad czynnością, którą właśnie wykonujemy. I pomimo, iż ponoć kobiety mają lepsza podzielność uwagi (tu chociażby przykłady drogich pań malujących paznokcie, rozmawiających przez telefon, pilnujących dziecka, grających w golfa i przekraczających dozwoloną prędkość podczas prowadzenia samochodu jednocześnie.), to, gdy coś je naprawdę trapi, nawet one tracą zdolność skupienia się na czymkolwiek, co skutkuje, np. takimi sytuacjami, jak przedstawiona w democie.^^

Bo dobra postać Bo dobra postać

Dodano: 2012-06-01 20:14    przez: bokser98     Skomentuj: (23)

+ - Nie rozumiem Ocena: 87 (127) Niezrozumiałe: 2        

Bo dobra postać - powinna być zrobiona w najdrobniejszych szczegółach
 
Because good charactershould be made in every small detail

Źródło: Shin Megami Tensei: Devil Survivor 2

0000-00-00Na zdjęciu Io z Devil Survivor 2. Na obrazku pokazany jest dokładny "plan" postaci, który jest tak dokładny, że zostały do niego dodane różne obliczenia i teorie planetarne (nie wiem po co xD).


A tak na poważnie to Atlus (firma tworząca gry z serii Shin Megami Tensei) kreuje jedne z najlepszych postaci jakie kiedykolwiek widziałem. Każda z nich jest zrobiona bardzo dokładnie i jest ważnym elementem historii danej gry. (To wyłącznie moje zdanie)


Jest wielu twórców, którzy robią genialne postacie co bywa czasem ciężkim orzechem do zgryzienia.

W democie chciałem uświadomić niektórym trud zrobienia czegoś takiego :)

Nie ma to jak Nie ma to jak

Dodano: 2012-06-01 19:51    przez: Muziasta     Skomentuj: (23)

+ - Nie rozumiem Ocena: 87 (131) Niezrozumiałe: 0        

Nie ma to jak - nauka do sesji...

0000-00-00Otóż im bliżej sesji, tym robisz więcej rzeczy, by się oderwać od nauki. W ten sposób powstał ten o to Nyan jako wygaszacz Nokii 3410 :)


Poza tym mam też dzwonek napisany, a link poniżej ;)

www.youtube.com/watch?v=MPeTwmJkrWI&feature=plcp

Wszystkiego najlepszego, z okazji  dnia dziecka Wszystkiego najlepszego, z okazji dnia dziecka

Dodano: 2012-06-01 17:17    przez: Kimi     Skomentuj: (32)

+ - Nie rozumiem Ocena: 112 (151) Niezrozumiałe: 1        

Wszystkiego najlepszego, z okazji  dnia dziecka - Bo nie ważne, ile lat mamy, tylko na ile się czujemy

0000-00-00A więc 1 czerwca czyli kochany przez wszystkich dzień dziecka.



Ekhhhhhem..... WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI TEGO ŚWIĘTA ^^ (Kimi mocno tuli wszystkich ^^ ).



A jeśli chodzi o demota można dać 2 wytłumaczeni:




1. W normalny dzień często w kłótni mówi się rodzicom że jest się już dorosłym, a w dzień tej specjalnej daty tulimy się pytając co nam kupili (uroczeee)




2. Nawet jeśli jesteśmy już dorośli możemy czuć w sobie dziecko, bo być dzieckiem jest prościej, przyjemniej. Nawet dorosłe osoby czasami dostają od swoich rodziców prezent bo przecież, to sa ich dzieci, nieważne czy mają 8, 15 czy 35 lat.



(w razie błędów w ortografii, interpunkcji proszę skrobnąć w komentarzach)



Desu

Drugi dzień konwentu Drugi dzień konwentu

Dodano: 2012-05-29 22:45    przez: Banann     Skomentuj: (62)

+ - Nie rozumiem Ocena: 135 (162) Niezrozumiałe: 3        

Drugi dzień konwentu - i nie potrzeba wysiłku, by zrobić cosplay zombie.

Źródło: K-on

0000-00-00Jak widać na obrazku Azusa i Mio są przymulone... bardzo przymulone. Jeżeli ktokolwiek z Was kiedykolwiek był na konwencie, powinien znać to uczucie. Po nieprzespanej lub przespanej w niewielkim stopniu nocy drugiego dnia rano chodzi się prawie jak zombie. Jednak pomimo zmęczenia ciągle panuje radosna atmosfera i większość osób szybko zapomina o senności na rzecz dalszego aktywnego uczestniczenia w wydarzeniu.


Nawet, jeśli nie byliście nigdy na konwencie, mieliście choć jedną noc, kiedy za bardzo nie wypoczęliście. Spędziliście ją pewnie na oglądaniu anime, czytaniu mang lub książek. Nieprzyzwyczajeni następnego dnia rano są nieżywi, ale z reguły nie żałują tego "zmarnowanego" czasu, bo robili coś, co lubią.

_____________________________________________________________________________________


Serdecznie dziękuję wszystkim, dzięki którym udało mi się dokończyć moje "dzieło" :*.

Bo granicy dobrego smaku, Bo granicy dobrego smaku,

Dodano: 2012-05-26 22:20    przez: Kimi     Skomentuj: (201)

+ - Nie rozumiem Ocena: 112 (194) Niezrozumiałe: 4        

Bo granicy dobrego smaku, - nigdy nie powinno się przekraczać

Źródło: Nyanyan.pl PRZECZYTAJ WYJAŚNIENIE

0000-00-00A wiec na nyanyan.pl znalazłam taki otóż obrazek. Naprawdę nie wiem co za debila natchnęło by z takiej tragedii się śmiać. Sory ze tak przeżywam No ale tam zginęło 3-tysiące ludzi!!!!! A admini też mądrzy że taki obrazek na główną dają.




Dobra lubie chamskie żarty, ale ten obrazek przeszedł już granicę dobrego smaku,



Ale by tak pomyśleć racjonalnie, tam mógł zginąć komuś ktoś z rodziny i ta osoba przejrzy nayana. wyobraźcie co taka osoba będzie czuć, że ktoś się śmieje się ze śmierci jej bliskich.



no dobra taki żart bo Deidara lubi wybuchy, ale ludzie ogar!!! to prawie nikogo nie śmieszy( no chyba że ułomów o IQ takiego samego poziomu co twórca) .




Mam nadzieje że idiota który to stworzył zobaczy tego demota.....




DESU

Pokonać Japończyka na jego własnym polu walki. Pokonać Japończyka na jego własnym polu walki.

Dodano: 2012-05-28 21:50    przez: Adrian13     Skomentuj: (20)

+ - Nie rozumiem Ocena: 149 (167) Niezrozumiałe: 2        

Pokonać Japończyka na jego własnym polu walki. - To jest sztuka.
 
Japanese defeat in his own field of battle.It is art.

Źródło: http://www.wykop.pl/ramka/1151649/polka-pokonala-japonczykow-w-ichnich-szachach/

0000-00-00Nagłówek albo lead, który chciałbym zobaczyć w polskich mediach: "Karolina Styczyńska, zainspirowana mangą Naruto, dokonała czegoś niesamowitego: została pierwszym graczem-amatorem, który pokonał profesjonalistę w shogi, grze nazywanej powszechnie japońskimi szachami". Niestety prędko go nie zobaczę, bo wielkie serwisy informacyjne są bardziej zajęte zaparciami na Europejskich Konferencjach Gier i mordowaniem pod wpływem Diablo, czyli typowym badziewiem powyżej którego mainstream nigdy się nie wybija.

Może ktoś pogratuluje Karolinie osiągnięcia. W końcu, no bądźmy poważni, ilu z was jest w stanie pochwalić się tym, że dało radę w czymkolwiek pokonać Japończyków?

Shogi to "japońskie szachy" i przy tym zostańmy, bo ich gry są tak dziwne, że rozumienie ich zasad przekracza moje pojmowanie. Wiadomo za to, że przewija się to dosyć często w mandze i anime Naruto, które to zainspirowały Karolinę Styczyńską do zainteresowania się o co w tym w ogóle chodzi. Zainteresowała się na tyle bardzo, że grając w to przez internet udało jej się dobić do "czwartego dana", czyli prawie najwyższego stopnia zaawansowania dostępnego dla amatorów – najwyższy to szósty.

W zeszły weekend pokonała Sachiko Takamure, laskę z trzecim danem… ale profesjonalistów. W ten sposób stała się "pierwszym amatorem z zagranicy, który pokonał profesjonalnego gracza-kobietę w rozgrywkach turniejowych".

Karolinie nie udało się niestety zdobyć tytułu mistrza – została pokonana przez profesjonalistę z czwartym danem. No ale jak na dwudziestolatkę, która grała z ludźmi z doświadczeniem dziesięcio i dwudziestoletnim poradziła sobie… no chyba nie inaczej jak epicko, nie? Brawo!

http://www.wykop.pl/ramka/1151649/polka-pokonala-japonczykow-w-ichnich-szachach/   http://www.asahi.com/shougi/news/TKY201205190371.html

Wybierz kanał RSS:

Główna   • Poczekalnia   • Komentarze

Login:

Hasło: