RSS

Zaloguj się | Zarejestruj się

       

Pokonać Japończyka na jego własnym polu walki. Pokonać Japończyka na jego własnym polu walki.

Dodano: 2012-05-28 21:50    przez: Adrian13     Skomentuj: (20)

+ - Nie rozumiem Ocena: 149 (167) Niezrozumiałe: 2        

Pokonać Japończyka na jego własnym polu walki. - To jest sztuka.
 
Japanese defeat in his own field of battle.It is art.

Źródło: http://www.wykop.pl/ramka/1151649/polka-pokonala-japonczykow-w-ichnich-szachach/

0000-00-00Nagłówek albo lead, który chciałbym zobaczyć w polskich mediach: "Karolina Styczyńska, zainspirowana mangą Naruto, dokonała czegoś niesamowitego: została pierwszym graczem-amatorem, który pokonał profesjonalistę w shogi, grze nazywanej powszechnie japońskimi szachami". Niestety prędko go nie zobaczę, bo wielkie serwisy informacyjne są bardziej zajęte zaparciami na Europejskich Konferencjach Gier i mordowaniem pod wpływem Diablo, czyli typowym badziewiem powyżej którego mainstream nigdy się nie wybija.

Może ktoś pogratuluje Karolinie osiągnięcia. W końcu, no bądźmy poważni, ilu z was jest w stanie pochwalić się tym, że dało radę w czymkolwiek pokonać Japończyków?

Shogi to "japońskie szachy" i przy tym zostańmy, bo ich gry są tak dziwne, że rozumienie ich zasad przekracza moje pojmowanie. Wiadomo za to, że przewija się to dosyć często w mandze i anime Naruto, które to zainspirowały Karolinę Styczyńską do zainteresowania się o co w tym w ogóle chodzi. Zainteresowała się na tyle bardzo, że grając w to przez internet udało jej się dobić do "czwartego dana", czyli prawie najwyższego stopnia zaawansowania dostępnego dla amatorów – najwyższy to szósty.

W zeszły weekend pokonała Sachiko Takamure, laskę z trzecim danem… ale profesjonalistów. W ten sposób stała się "pierwszym amatorem z zagranicy, który pokonał profesjonalnego gracza-kobietę w rozgrywkach turniejowych".

Karolinie nie udało się niestety zdobyć tytułu mistrza – została pokonana przez profesjonalistę z czwartym danem. No ale jak na dwudziestolatkę, która grała z ludźmi z doświadczeniem dziesięcio i dwudziestoletnim poradziła sobie… no chyba nie inaczej jak epicko, nie? Brawo!

http://www.wykop.pl/ramka/1151649/polka-pokonala-japonczykow-w-ichnich-szachach/   http://www.asahi.com/shougi/news/TKY201205190371.html

Udana impreza! Udana impreza!

Dodano: 2012-05-26 11:02    przez: Tassadar     Skomentuj: (120)

+ - Nie rozumiem Ocena: 122 (151) Niezrozumiałe: 1        

Udana impreza! - Pomyśleli wszyscy, poza gospodarzem domu

Źródło: Fairy Tail

0000-00-00Znane z autopsji zapewne większości użytkowników - dobra zabawa trwa dopóki następnego dnia dokonany zostanie bilans strat i chłodnym okiem nie spojrzy się na Armageddon jaki pozastawia po sobie całonocne szaleństwo.

Czyny popełniane w wyniku zakłopatania, Czyny popełniane w wyniku zakłopatania,

Dodano: 2012-05-24 18:34    przez: Arche     Skomentuj: (21)

+ - Nie rozumiem Ocena: 107 (129) Niezrozumiałe: 2        

Czyny popełniane w wyniku zakłopatania, - często prowadzą do jeszcze większego wstydu...

Źródło: Nodame Cantabile

0000-00-00Przypuszczam, że każdemu z nas zdarzyło się, a przynajmniej byliśmy świadkami sceny, gdy ktoś się poczuł z jakiegoś powodu zmieszany i w reakcji na owe zakłopotanie uczynił coś, co przyniosło mu znacznie większy wstyd. Co ciekawe, czasem to nawet przybiera postać błędnego koła, gdy persona stara się wyjść z twarzą z sytuacji, bądź ją jakoś wyjaśnić i tym samym coraz bardziej się wkopuje, najczęściej powodując lawinę śmiechu u słuchaczy. Zabawne jest to jak czasem z niepozornego i dość suchego żartu sytuacyjnego, w wyniku tłumaczeń zainteresowanego, sytuacja osiąga rozmiary wręcz legendarnego gagu, który wypomina się nawet po latach (Sam czegoś takiego doświadczyłem...;p).

Autorzy anime natomiast, bardzo często z powodzeniem wykorzystuje nieśmiałość bohaterów, by uraczyć nas zabawnymi historiami, opierających się na wyżej wymienionej zasadzie. (Lekki spoiler, prawie nie spoiler) Jedna z takich sytuacji jest ukazana na obrazku: otóż Chiaki, który poczuł się onieśmielony zalotnym spojrzeniem Megumi (Co zapewne nikt prócz jego, nawet nie dostrzegł), zaczął "przeciwdziałać", co w konsekwencji doprowadziło do dość dwuznacznej sytuacji, wzbudzając tym samym swoiste poruszenie na ulicy...


Ps. Jednak dla mnie najciekawsze jest to, iż sugerując się wyrazem miny Nodame, ewidentnie to jej się podoba; Aż nie wiem czy zazdrościć, czy współczuć z tego tytułu Chiakiemu...xd

Spójrz za siebie i pomyśl Spójrz za siebie i pomyśl

Dodano: 2012-05-23 22:21    przez: tictac     Skomentuj: (58)

+ - Nie rozumiem Ocena: 105 (139) Niezrozumiałe: 2        

Spójrz za siebie i pomyśl - kto mógłby właśnie na Ciebie patrzeć

Źródło: Natsume Yuujinchou

0000-00-00Chodzi o to, że jeśli wierzyć w te stworki, duchy i tym podobne istnienia to właśnie w tej chwili ktoś może stać obok nas i patrzeć na to co robimy ;D Jakby wziąć taką opcje pod uwagę można poczuć mały dyskomfort ;D Współczuje Natsume, który musiał doznawać tego uczucia bardzo często.

Dla tych, którzy jakimś cudem nie oglądali wyjaśnię iż Natsume ma dar widzenia tego czego zwykły człowiek nie dostrzeże ;P I nieraz sprawiało mu to niemały problem ^^

Fandemot nie przekonuje do wiary w inne nadprzyrodzone istnienia, tylko to takie przemyślenie 'jakby jednak, ktoś stał obok' ... xD I jest na temat... można się wczuć w rolę bohatera, który miał takiż oto problem, choć my mamy łatwiej bo nikogo nie widzimy (chyba że jednak) ;D

Subtelna różnica między bohaterem, a bestią Subtelna różnica między bohaterem, a bestią

Dodano: 2012-05-23 22:50    przez: Arche     Skomentuj: (158)

+ - Nie rozumiem Ocena: 135 (156) Niezrozumiałe: 1        

Subtelna różnica między bohaterem, a bestią - najczęściej polega na tym, iż bohater dokonuje tych samych czynów, lecz w "słusznej" sprawie...

Źródło: Trigun

0000-00-00Przypuszczam, że każdy z nas spotkał się z takim pewnym socjologicznym zjawiskiem, przez filozofów sformułowanym mianem relatywizmu. Pojęcie to jest bardzo obszerne i stosuje się do wielu aspektów życia codziennego i abstrakcyjnego, niemniej mi chodzi o znaczenie, które traktuje o tym, iż każda ocena jest w mniejszym, bądź większym stopniu subiektywna. O. Wilde niegdyś powiedział "Obiektywnie możemy się wypowiadać tylko na te tematy, które nas nie interesują" i w myśl tej zasady oczywistym jest, że tak ważna i powszechna w literaturze, sztuce, nauce i folklorze kwestia bohaterstwa i bestii, będzie całkowicie relatywna.
Otóż wiele jest przykładów, gdzie dla jednego dana postać jest bohaterem, a dla innego potworem, różnica polega na punkcie widzenia. Ma to też pewien związek z twierdzeniem, jakoby historię pisali zwycięzcy, ale nie tylko. Przede wszystkim definiuje to przypadek... Przypadek, który definiuje czy dana osoba działała w "dobrej" sprawie. Innymi słowy, te same czyny, równie bezwzględne dla jednych będą potwornym bestialstwem, dla innych niezbędnym bohaterstwem/poświęceniem, przykład? Stan wojenny w Polsce do teraz są toczone debaty nad charakterem tego wydarzenia.

Natomiast w anime, ten wątek też jest bardzo często poruszany i wykorzystywany, chociażby ukazany na obrazku Vash the Stampede (SPOILER) uważany jest powszechnie za największego z żyjących przestępców, za którego jest wystawiona niebotyczna kwota, gdzie w istocie tak naprawdę wcale taki zły nie jest. Inny przykład (może nawet lepsze) to Lelouch z CG, który postępował bezwzględnie, lecz przez znaczną część serii był przez jednych odbierany jako bohater, a przez innych jako bestia.(KONIEC SPOILER'U) Podobnych przykładów jest mnóstwo, Obersein, Reinhard, czy nawet Yang Wen Li z LOGH, poszczególni alchemicy z Fullmetal Alchemist i wiele, wiele innych.




W zasadzie chciałem jedynie zwrócić uwagę, iż między bohaterem, a bestią istnieje bardzo cienka granica, którą w dodatku zmienia się w zależności od tego z której strony na to popatrzymy. Fiński snajper mający na koncie ponad 500 zestrzeleń, dla Finów jest bohaterem, lecz dla Sowietów, jest największym seryjnym mordercą jakiego widział świat...

Plan Plan

Dodano: 2012-05-22 23:35    przez: Canis     Skomentuj: (7)

+ - Nie rozumiem Ocena: 82 (108) Niezrozumiałe: 2        

Plan - nie musi być skomplikowany, ważne aby był skuteczny

Źródło: Hoshizora e Kakaru Hashi OVA

0000-00-00Daigo narzekał na brak towarzystwa, postanowił więc zwrócić na siebie uwagę Hiny. Wiedząc o tym, że dziewczyna kocha wszystko co słodkie, Daigo przebrał się za kota. Plan prosty i niezbyt inteligentny. Ale udało się.

Morał: nie trzeba za każdym razem snuć planów na miarę Leloucha, czy Lighta. Niejednokrotnie użycie prostej metody przynosi lepsze rezultaty.

Szlachta i szlachetność; Szlachta i szlachetność;

Dodano: 2012-05-23 18:46    przez: Arche     Skomentuj: (65)

+ - Nie rozumiem Ocena: 131 (148) Niezrozumiałe: 3        

Szlachta i szlachetność; - Kiedy te pozornie podobne słowa, stały się tak odległe...

Źródło: CG

0000-00-00Słowo szlachta, choć posiada nieco inną etymologię, niż słowo szlachetność, jest jednak do niego fonetycznie bardzo podobne, a i podstawową cechą jaką każdy szlachcic, w każdej kulturze winien się odznaczać była właśnie owa szlachetność. Istotą stanu wyższego jest godność, dostojność i duma, te przymioty są przyczyną roszczeń tej klasy, do uprzywilejowanej pozycji w społeczeństwie. Co więcej, twierdzą, iż owe cechy są dziedziczne i dlatego ich nadrzędna, względem reszty pozycja winna być również dziedziczna. Lecz, gdy spojrzymy, jak w istocie stan ten się prezentował dostrzeżemy, że teza ta ma nijakie potwierdzenie w praktycznej rzeczywistości... Ba! Dość często nazbyt wygodny tryb życia, powodował wręcz ułomność szlachty, choć zdarzały się wyjątki sugerujące, iż na to nie ma zasady. Każdy jest tym, kogo reprezentuje własną osobą. Więzy krwi, nadane zaszczyty i godności, a nawet powszechny autorytet wśród społeczeństwa nic nie znaczy, a już na pewno nie potwierdza...
Lecz jak to się ma do fandomu? Otóż wiele pozycji z m&a traktuje o tym co wyżej przedstawiłem, bardzo ładnie zostało to przedstawione w CG, czy LOTH. Lecz jest to oczywista, oczywistość, którą każdy, w miarę myślący człowiek bez trudu odkryje. To o co ja chciałbym się zapytać, to o co chodzi z tą szeroko rozumianą "szlachtą fandemonium"? Nawet gdyby coś takiego istniało i tak by nie miało znaczenia(ze względu na wyżej uargumentowane stanowisko), więc kierując teraz "orędzie" do nowszych, bądź mniej aktywnych użytkowników, nie obawiajcie się "wetów", komentujcie, wstawiajcie demoty, a nawet sprzeczajcie się z kimkolwiek, jeśli uznacie, że się myli (oczywiście zachowując kulturę dialektyki na poziomie.). Nikt tutaj nie ocenia na podstawie kim jesteś, (bo i tak tego nie wie :P) tylko na podstawie tego co prezentuje dany demot, czy wypowiedź, oceniana jest treść i forma, a jeśli ktoś ocenia ad personum to jest jego problem i tym się nie przejmujcie, tylko piszcie/twórzcie co uważacie za słuszne. Lecz z drugiej strony, gdy Wasz demot "utknie", nie obwiniajcie brak popularności swej/przynależność do nieistniejącej szlachty, tylko zakasajcie rękawy i zróbcie coś lepszego.;)

Jest to dość uniwersalna rada, która dotyczy nie tylko działalności na tejże stronie i być może nie jestem upoważniony i przekraczam zakres swych kompetencji, niemniej jestem pewny, że znajdzie się tu sporo biernych użytkowników, którzy wszystko czytają, ale sami się nie udzielają, bo się wstydzą, boją, etc.

Ps.1 Postać na obrazku to bezimienny szlachcic z CG, którego poznajemy zaraz na początku anime. Może nie wykazał się brakiem "szlachetności", ale bezpodstawna pycha, a następnie zaskoczenie, które możemy podziwiać na obrazku dość dobrze nawiązuje do tematu.^^

Ps.2 W democie zawarta jest teza i jej praktyczne zrozumienie, którą z racji swej natury ogranicza szerokie rozumienie tezy, więc sam demot można rozumieć dwojako, w szerszym i węższym znaczeniu istoty problemu.^^

Dwie krótkie sceny Dwie krótkie sceny

Dodano: 2012-05-22 22:02    przez: .drivahh.     Skomentuj: (22)

+ - Nie rozumiem Ocena: 113 (135) Niezrozumiałe: 4        

Dwie krótkie sceny - a uczą więcej niż długie pogadanki i lekcje edukacyjne w szkole

Źródło: Welcome to the NHK 16

0000-00-00Dwa górne screeny :

Główny bohater, Satou, wkręcił się w świat gier on-line. Stwierdził że są dużo lepsze i prawdziwe niż "real". Jednak jego przyjaciel, Yamzaki udowodnił mu że większość internetowych "przyjaciół" są zupełnie inni w rzeczywistości.

Dolne screeny:

Yamazaki kazał Satou wyobrazić sobie samego siebie za 30 lat. Jak widać, przez granie w gry i podjadanie Satou stałby się otyłym, niezrównoważonym człowiekiem.

Wydaje mi się że te dwie dobitne sceny są dużo bardziej pouczające niż tysiące pogadanek o bezpiecznym internecie, zdrowym jedzeniu itp.

A jak wygląda A jak wygląda

Dodano: 2012-05-22 19:27    przez: Arekusu     Skomentuj: (50)

+ - Nie rozumiem Ocena: 151 (184) Niezrozumiałe: 3        

A jak wygląda - Twoja nauka do sprawdzianu z fizyki?

Źródło: My Little Sister Can't Be This Cute odcinek 4

Wybierz kanał RSS:

Główna   • Poczekalnia   • Komentarze

Login:

Hasło: