RSS

Zaloguj się

Animu dziewczynka zjadła mi przyjaciela Animu dziewczynka zjadła mi przyjaciela

Dodano: 2021-04-05 01:41    przez: Miskun     Skomentuj: (13)

+ - Nie rozumiem Ocena: 11 (13) Niezrozumiałe: 0        

Animu dziewczynka zjadła mi przyjaciela -

0000-00-00UWAGA WZRUSZAJĄCA HISTORIA TYLKO DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH!


Jak byłem gówniak to w sklepie zoologicznym chciałem sobie kupić rybki do akwarium. Miałem welony i inne takie paletki, kalary... Gówniak byłem z podstawówki. Wracałem zawsze sam przez całe miasto, więc czasami zachodziłem do sklepów różnych jak mi jakieś drobne zostały.


No i postanowiłem kupić sobie rybkę, oszczędzałem i nie kupowałem chipsów z tazosami. Uzbierałem wtedy w 3 dni około 10zł (bo picie musiałem sobie kupować). Postanowiłem więc udać się do sklepu zoologicznego żeby kupić upragnioną rybkę taką dużą żeby skalary jej nie zadziobały. Niestety wszystkie duże rybki były poza moim budżetem (paletki kosztują dużo). Zobaczyłem jednak taką fajną czerwono białą rybkę. Całkiem sporą za 7zł około? Nie wiem, ale zostało mi reszty.


No i kupiłem jak się okazało karpia KOI.

Karpik był malutki, ale wystarczająco duży żeby inne rybki go nie ruszały. Był bardzo mądry bo w porównaniu do innych rybek nie czekał na żarcie tylko od razu tam gdzie je wsypywałem otwierał mordkę żeby złapać jak najwięcej.


Kochałem go, był dla mnie jak brat. Dłuższym okresie czasu (około roku, może więcej) karpik jednak urósł na tyle, że już miał mało miejsca w akwarium. Z tatą podjąłem decyzję wypuszczenia go do stawu. Był na tyle duży, że nic mu nie zagrażało, poza tym był to pacyfistyczny staw więc nawet gdyby był mniejszy to nic by go nie ruszyło. No i po wypuszczeniu rósł bardzo szybko! Pamiętam pierwszą zimę i obawy czy ją przeżyje, całe szczęście przeżył! Naprawdę był wspaniałym przyjacielem. Pamiętał mnie bo zawsze kiedy wrzucałem jedzenie to do mnie podpływał (był czerwono biały więc widać go było z daleka). Karpie koi jak się później dowiedziałem z książki która miała obrazki są bardzo inteligentne i można je nawet tresować!!!!!!!

Takie pływające pieski



Pewnego dnia podczas karmienia nie przypłynął. Myślałem,że któryś z domowników go nakarmił i się najadł. Niestet drugiego i trzeciego dnia też go nie było. Zniknął :((.
Mój przyjaciel zniknął, nie umarł, ponieważ byłoby go widać. Wziął i zniknął.

Jak się po 15 latach okazało zjadła go animu dziewczynka :(
Mój przyjaciel KOI oznacza miłość to tak propos demota.



Komentarze Komentarze

Miskun 2021-04-05 01:47
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
:(((((
Mero 2021-04-05 02:22
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Kot go pewnie wpierdolił.
Mero 2021-04-05 02:22
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Mam karpie koi w oczku wodnym. Najstarszy 10 lat ma.
Miskun 2021-04-06 00:46
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
To już musi być wielki. Mój był średniej wielkości kota.
BlakkuTsuki 2021-04-05 08:06
Zgłoś   Ocena: 1 ( 1 )
Wiesz, że oglądasz dramę kiedy pojawia się motyw zaniku pamięci < 3
mysz1997 2021-04-05 10:07
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Niemiło
mysz1997 2021-04-05 10:08
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Najsmutniejsze wyjaśnienie demota
BlakkuTsuki 2021-04-05 11:16
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Ostatni dzień lenienia się
Od jutra zaczyna się miesiąc płakania nad książkami :((
Mero 2021-04-05 15:16
Zgłoś   Ocena: 1 ( 1 )
Powodzenia :)
Maziu 2021-04-05 13:57
Zgłoś   Ocena: 1 ( 1 )
plaklem przy czytaniu wyjasnienia tego demota :((
Mero 2021-04-05 15:14
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
BANDYCI ALKOHOLICY I WĄCHACZE
BlakkuTsuki 2021-04-06 00:57
Zgłoś   Ocena: 2 ( 2 )
Orety kotlety jeszcze rok i będę mogła shibunię przygarnąć
BlakkuTsuki 2021-04-06 01:00
Zgłoś   Ocena: 2 ( 2 )
Jak to jest że jedynym stałym elementem moich planów na przyszłość jest zaadoptowanie shiby i nazwanie go Tośkiem


Zaloguj się, aby dodawać komentarze.

Wybierz kanał RSS:

Główna   • Poczekalnia   • Komentarze

Login:

Hasło: