RSS

Zaloguj się

Nawet zwykły SMS od swojego ukochanego Nawet zwykły SMS od swojego ukochanego

Dodano: 2014-09-10 18:17    przez: Sekai     Skomentuj: (57)

+ - Nie rozumiem Ocena: 2 (29) Niezrozumiałe: 1        

Nawet zwykły SMS od swojego ukochanego - sprawi że ugości na naszej twarzy uśmiech...

Źródło: Google Grafika

0000-00-00Dla zakochanej dziewczyny nawet zwykły SMS od kogoś kogo się kocha może nabrać znaczenia.

Chyba wiecie o co mi chodzi...? D:



Komentarze Komentarze

Stokrotka 2014-09-10 18:29
Zgłoś   Ocena: 6 ( 6 )
jak bartosh pisze komentarze tutaj to me serce się raduje
VorynDagoth 2014-09-10 19:23
Zgłoś   Ocena: 3 ( 3 )
! =D jak stokrotka pisze komentarze tutaj to raduje się me serce też :+) i ma wątroba i me nerki też się radują
Radamor 2014-09-11 16:50
Zgłoś   Ocena: 1 ( 1 )
Moja ulubiona historia z Efdecji. Czy też wątek... W każdym razie propsuję.
Stokrotka 2014-09-11 21:19
Zgłoś   Ocena: 2 ( 2 )
bartoshu bartoshu, radamor tytułem pięknym nas błogosławił
VorynDagoth 2014-09-12 09:21
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
hm?
Stokrotka 2014-09-12 14:07
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
jesteśmy wątkiem
kthxbai 2014-09-10 18:47
Zgłoś   Ocena: 3 ( 3 )
do mnie dzwoni timobajl cały czas, prawie to samo ;'(
Sekai 2014-09-10 19:25
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
xDDD
kthxbai 2014-09-10 19:33
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Dx
Wanbetor 2014-09-10 18:50
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
nie mam pojecia
Sekai 2014-09-10 19:26
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
No to już nie pomogę ;p
kthxbai 2014-09-10 19:26
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
matko ludzie, boję się studiów, zaczęłam się chemii uczyć. co jak zabiorą od razu wszystkie podręczniki z biblioteki i nie będę miała się z czego uczyć i od razu wylecę [*]
Mero 2014-09-10 19:29
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
W ciągu 3 lat studiów tylko jedną książkę wypożyczyłem z biblioteki a tak to głównie szukałem na chomikuj czy ne ma danej książki.
kthxbai 2014-09-10 19:51
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
nie ma chyba na chomikuju podręcznika z którego będę musiała się uczyć na sto pro, całe szczęście, pewnie bym płakała że nic nie wiem, nie umiem i się nie nauczę.
za to ściągnęłam chemię i się pocieszam że dużo materiału z elobazy :c
Wanbetor 2014-09-10 20:33
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
internet jest
kthxbai 2014-09-10 20:36
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
już niedługo :(
Wanbetor 2014-09-10 20:45
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
co
Stokrotka 2014-09-10 20:06
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
internet umarł i nie żyje :/ będziemy płacić 2 zł za minutkę na efde i 80 za gogla
VorynDagoth 2014-09-10 20:49
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
u nas chyba nie :O
Mero 2014-09-10 21:04
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Można poprosić o źródło tej sensacji?
Stokrotka 2014-09-10 21:14
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
http://act.freepress.net/sign/internet_FCC_court_decision2
Wanbetor 2014-09-10 21:16
Zgłoś   Ocena: 1 ( 1 )
w usa
Stokrotka 2014-09-10 21:27
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
dzisiaj usa, a potem co
Wanbetor 2014-09-10 21:31
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
a potem kazdy
kthxbai 2014-09-10 21:49
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
i tak wszyscy umrzemy, po co nam internet
Radamor 2014-09-11 20:00
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Czegoś nie rozumiem. Przecież my już żyjemy w USA.
Angela 2014-09-10 21:42
Zgłoś   Ocena: 1 ( 1 )
przyjaciel też się liczy :D
od ukochanego nigdy smsów nie dostawałam (dobra, w pierwszej liceum trochę się podkochiwałam przez czas krótki w przyjacielu) ale z przyjaciółmi też to działa :D
ale ci w sumie nie wysyłają normalnych smsów
tylko epickie! :D
MagicznyMilosz 2014-09-11 01:59
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Chciałabym sobie z kimś popisać heksametrem.
(Nie czepiam się, jakby co, zawsze sobie tak w głowie śmieszkuję, gdy widzę to słowo i w sumie tak teraz pomyślałam, że daktyl, trochej, jamb i do przodu, jutro powiem znajomym)
Angela 2014-09-11 06:52
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
hah ja w sumie też z początku się śmiałam, ale jakoś tak jest, że jak przebywasz z ludźmi nadużywającymi pewnych zwrotów to sam nie wiesz, kiedy zaczynasz tak mówić :0
ale powiem ci, że musiałam właśni odkopać słówko heksametr, nie czuję się mądra ;P
mikuroshin 2014-09-10 21:47
Zgłoś   Ocena: 5 ( 5 )
... chce się uśmiechnąć przez SMS'a... jak miałam telefon to było "WYGRAŁAŚ BMW! JEŚLI CHCESZ WYGRAĆ BMW WYŚLIJ SMS Z ODPOWIEDZIĄ NA PYTANIE CZYM KTO JEST MĄDRY?!: A)FANI XBOX B)FANI PSP C)FANI KUPY D)MIKUROSZEN! ODPOWIESZ POD NUMEREM 4444 ZA JEDYNE DUŻO PIENIEDZY PLUS WYRĄBISTY VAT"
Chce by ktoś pisał mi sms, i ja bym dawała emotki.
Angela 2014-09-10 22:08
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
ja zawsze się stresuję wysyłając ludziom smsy pierwsza
czy aby ich nie obudzę
czy aby ich nie urażę
czy aby...
D:
mikuroshin 2014-09-10 22:12
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Podobnie mam, to dotyczy wszelkich wiadomości. Smutno :(
I nie mam nigdy nic na karcie
Angela 2014-09-10 22:21
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
noo, coś w tym jest D: boję się pisać do ludzi :(
ja nawet nie wiem, jaki mam rodzaj taryfy (dobra - karta to nie jest), telefon sponsoruje mi ojciec! :D
mikuroshin 2014-09-10 22:26
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Wszyscy się boją :( Może to jakaś skaza?
Oooo, i nie trzeba kupywać karty, to wygodne
Angela 2014-09-10 23:39
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
choroba? :(
nom, pewnie bym wiecznie łapała się że nic nie mam w jakimś momencie gdy mam wykonać ważny telefon i nie mam sklepu pod ręką :D mój ojciec to pewnie przewidział :D
mikuroshin 2014-09-11 16:09
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Może fobia, w sumie jakoś jestem wyczulona na zaburzenia. Często mnie korci jak słucham czyjejś relacji z problemów by powiedzieć by poszedł do psychologa bo mogą wyjść powikłania (objawy pasujące do jednostki chorobowej). Ale nie mówie bo mógł by źle zrozumieć. I potem mi przykro bo być może ta osoba źle szkończy.
No w sumie, nigdy nie ma nic na kącie gdy trzeba zawdzownić. Ja kiedyś nosiłam doładowanie pod klapką telefonu :)
Angela 2014-09-11 20:22
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
w ogóle nie mów ludziom by szli do psychologa - źle skończą, psychologowie źli ludzie.
dopiero jak komuś faktycznie lekarz psychiatra jest potrzebny, to wtedy fakt, nie ma zmiłuj, i powinni trafić.
mikuroshin 2014-09-11 20:50
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Źle ocenia się psychologów. Może przez to że to nie jest zawód chroniony konwencją i każdy może się zań podać (za lekarzu nie może) a i są zaburzenia które nie wymagają psychiatry i psycholog może wyjąć z problemu
Angela 2014-09-11 21:56
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
byłam w życiu pod "opieką" dwóch pań pscyholog z moimi probalemami
uważam, że dołożyły swoje cegiełki do mojego niezrównoważenia psychicznego.
A jedna poradnia to była nie prywatna, tylko taka że hoho, dofinansowanie państwowe, jakiś takieś, najpierw spotkanie z psychiatrą, i wgl, zdałoby się kultura ma być.
Może i tak jest, że psycholog może pomóc, ale to musi być dobry psycholog, a w tym samo skończenie odpowiedniej szkoły nie wystarczy.
mikuroshin 2014-09-11 22:23
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Zdaje sobię sprawę że to trudna sprawa. O ile komuś wybietnie coś nie przeszkadza w życiu to raczej nie pójdzie. Prywatni są drodzy, państwowi słabi, często z objawami wypalenia zawodowego. I dlatego nic nie mówię, liczę że sami sobie poradzą.
Angela 2014-09-11 22:34
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Prywatni też bywają słabi, obok tego że drodzy, potwierdzone info.
I nie, babka "państwowa" całkiem sporo mówiła, jakby nic nie mówiła to być nic zrobić nie mogła :D
mikuroshin 2014-09-11 22:47
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
No w sumie, może to ci bez koncesji
To źle ze dużo mówiła. Powinna słuchać
Angela 2014-09-11 23:11
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
cóż, zadawała dużo pytań, często takich, na które miałam odpowiedź "nie wiem", a ona się upierała na jakąś szerszą, i ciągnęła temat nie wiem na siłę :0
mikuroshin 2014-09-12 07:33
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Może nieudolnie namawiała cię do rozmowy? Nie mam pojęcia, nie znam się, smutno mi,.
Radamor 2014-09-12 00:59
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Ja także nie polecam.
Proponuję za to psychoterapeutów.
Mero 2014-09-10 22:34
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
O to, aż tak źle ze mną nie jest pod tym względem. Gorzej jest z dzwonieniem. Nigdy nie wiem co mam powiedzieć plus dochodzi do tego stres, że nie zrozumiem dobrze rozmówcy lub go nie usłyszę.
Angela 2014-09-10 23:47
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
no, z telefonami to już wgl. Stresuję się dzwoniąc do kogokolwiek, nawet do brata, że nieodpowiedni moment, że po prostu źle, że ja dzwonię, albo właśnie - co właściwie powiedzieć, i czy się zrozumiemy, z dzwonieniem to zawsze zwlekam i zwlekam D:
Mero 2014-09-11 00:37
Zgłoś   Ocena: 1 ( 1 )
Raz odważyłem się zadzwonić do znajomej, którą chciałem przeprosić już nie pamiętam za co. No i jak się już dodzwoniłem do niej to włączyła się automatyczna sekretarka wtedy postanowiłem, że nagram na nią swoje przeprosiny, ale z nerwów wyszło nie tak jak chciałem, bo nawet nie zauważyłem ze stresu kiedy włączyłem nagrywanie i w wiadomości do tej osoby oprócz właściwej treści nagrało się też moje nazwijmy to głośne myślenie typu: "o ku*wa, co ja mam właściwie powiedzieć?". Najgorsze w tym wszystkim było to, że oprócz niej to jeszcze jej rodzice odsłuchali moje nieszczęsne przeprosiny.
Angela 2014-09-11 06:56
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
O Panie! D:
Ja to nigdy się na żadną sekretarkę nie nagrałam, zawsze się ich troszkę obawiałam.
teraz wiem dlaczego! D:
Maziu 2014-09-11 17:36
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Mam tak samo. Dzwonienie to katorga. Tym bardziej, ze nie po polskiemu zwykle musze rpzez telefon gadac :/
Mero 2014-09-11 18:26
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Po polsku dla mnie to już katorga a co dopiero jakbym miał prowadzić rozmowę przez telefon po angielsku. Chociaż jakby to była luźna rozmowa to jeszcze jakoś bym dał radę gorzej z formalnymi. Chyba bym musiał do nich wcześniej pisać przemówienia.
Maziu 2014-09-11 18:31
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Dlatego unikam jak ognia rozmow przez telefon. Jak moge wyslac maila, smsa czy cos podobnego to wole to niz dzwonienie.
Wlasnie nieformalne sa imho gorsze, bo czesto mowia bardzo szybko i jak jeszcze maja mocny akcent (np. geordie, szkocki) to kaplica :/
Mero 2014-09-11 18:48
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
A no racja, zapomniałem o ich akcentach. W takim razie rzeczywiście lepiej już wysłać smsa czy e-maila. A jak idzie ci rozmowa bezpośrednia z nimi? z jednej strony chcę wyjechać z Polski za pracą po studiach, ale mam drobne obawy, że będę miał problemy właśnie z porozumieniem się. I nie chodzi o to, że nie znam języka angielskiego. Po prostu jestem półgłuchy od urodzenia co sprawia mi dodatkową trudność w komunikowaniu się z innymi. Bywa, że w ogóle nie słyszę rozmówcy lub go źle rozumiem.
Maziu 2014-09-11 19:16
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Wiesz, niekiedy nie sa az takie zle te akcenty (im bardziej na polnoc tym jest gorszy niestety), czasami sa bardziej wyrozumiali i troche wyrazniej mowia, ale w wiekszosci wypadkow to jest gibberish-jabberish i musze prosic, zeby sie powtorzyli, i to niejednokrotnie.
Coz, rozmowa bezposrednia... chociaz to dziwne, ale raz mi idzie lepiej, a raz gorzej. Czasem powiem pare zdan plynnie, a innym wydukac z siebie nic nie moge. Tym bardziej, ze pracuje w glosnych warunkach, ktore sa srednim, a nawet bardzo slabym srodowiskiem do rozmow. Pocieszam sie tym, ze oni sami siebie czasami nie rozumieja XD
O kurcze, przykro mi to slyszec. Ale jak swoim rozmowcom powiesz, ze masz taka przypadlosc (?) to zrozumieja ^^
Chociaz mialbym dla ciebie rade/przestroge - aktualnie pracuje z ludzmi, ktorzy pokonczyli najrozniejsze studia (ochrona srodowiska, administracja, nawet jest dziewczyna po studiach medycznych, z podyplomowym bhp [tak ona to nazwala]) versus ja, po technikum. I to jest praca fabryczna, za najnizsza stawke... Niestety, ale dla imigrantow ciezko o jakas pozycje w zawodze, jezeli nie maja tutejszych studiow i ichniego ddoswiadczenia (a i nie zawsze to pomaga). Nie zniechecam do wyjazdu, nawet zachecam, jak sie pracuje zycie jest na kompletnie innym poziomie niz w Polszy, ale to moze byc troche szok dla osoby, ktora by szukala pracy w swoim zawodze... Nie mowie tez, ze to niemozliwe, jednak baaardzo ciezkie.
Mero 2014-09-11 20:52
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Bywa, że nawet najlepsi zapominają czasem języka w gębie, więc ne ma co się tym przejmować. Co do tej przestrogi to raczej byłem na to nastawiony od początku, że jak tam pojadę to raczej pracy w swoim zawodzie nie dostanę tylko, że będą to fabryki czy zmywak, ale pewnie w UK za pensję z fabryki chyba idzie w miarę jakoś żyć niżeli w Polsce. Szukałeś pracy na miejscu czy jeszcze przed wyjazdem do Wielkiej Brytanii?
Maziu 2014-09-11 21:50
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Ale to juz nagminnie, sam nie wiem czemu... ale zauwazylem zaleznosc, ze z obcokrajowcami lepiej mi sie gada niz z rodowitymi angolami - moze cos mi sie uroilo, ze angole beda oceniac moj angielski i czuje jakis dystans psychiczny/psychologiczny? Jakas dziwna blokada :x
Jest dokladnie tak jak mowisz. Naprawde, nie wydaje mi sie, ze po roku pracy za minimalna w Polszy byloby nas stac na to, co mamy teraz. I to bez jakiegos ostrego oszczedzania.
Coz, to bylo tak: przed wyjazdem szukalem pracy w swoim zawodzie, czyli cos w kierunku IT, bo maja nawet sporo takich posad. Oczywiscie, cv wysylalem, ale nikt sie nie odzywal. Przyjechalem tutaj, dzewczyna zalatwila mi prace w fabryce (w ktorej nadal jestem, stety-niestety) i dalej szukalem czegos lepszego, ale z widocznym skutkiem. Na razie odstawilem job hunting na bok, bo poki ta praca jest w miare stabilna, to nie ma co ryzykowac na odejscie do czegos, gdzie sie pobedzie 2 miechy i sio (wiem, troche postawa zachowawcza/defensywna/whatever, ale taki juz jestem).
Ale jedna wazna rzecz nauczyli mnie znajomi, ktora dopiero sobie uswiadomilem jak zaczalem pracowac: zwykli oni mawiac, ze "at least it pays the bills". Niby prosta sprawa, blaha, ale dala mi do myslenia.
atarashi 2014-09-13 19:39
Zgłoś   Ocena: 0 ( 0 )
Plus za ładny obrazek.


Zaloguj się, aby dodawać komentarze.

Wybierz kanał RSS:

Główna   • Poczekalnia   • Komentarze

Login:

Hasło: